|
|
Następnie
samo prawo, które zostało wydane dla ochrony społeczeństwa, nie może
być oskarżone o kiero¬wanie się namiętnością, ponieważ prawodawca, o
ile ogło¬sił je na rozkaz Boga, to jest według przepisów odwiecz¬nej
sprawiedliwości, był w stanie uczynić to zupełnie niezależnie od
namiętności. Jeżeli zaś ustanawiając je przymieszał trochę namiętności,
to- nie wynika z tego, żeby trzeba było poddawać się jej przy
wykonywaniu tego prawa, bo i niedobry człowiek może ustanowić dobre
prawo.
Na przykład człowiek jakiś, dorwawszy się do wła¬dzy tyrana, weźmie
pieniądze od kogoś, kto ma w tym interes, w zamian za ogłoszenie prawa
zakazującego pory¬wać kobietę nawet w zamiarach poślubienia jej. Prawo
to nie będzie złe z tego powodu, że wprowadził je nie¬sprawiedliwy i
przekupny człowiek. Można więc nie ule¬gać namiętności przy stosowaniu
tamtego- prawa, które dla ochrony obywateli każe przemoc wroga odpierać
ta¬ką samą przemocą. A ta reguła stosuje się do wszystkich
1 W oryg. popiilus. Ze względu na specjalne znaczenie, jakie ter¬minowi
temu nadaje Augustyn, tłumaczymy go jako społeczeństwo, bądź jako
naród. Por. De | |
|
|
|
|