| |
Skąd wiesz, że pochodzimy od Boga
A. Nie mam nic przeciw temu, lecz pytam o tamto drugie: na jakiej podstawie wiesz, że my pochodzimy od Boga? Tego bowiem obecnie nie wytłumaczyłeś. Wyjaśni¬łeś tylko, że Bóg wymierza nam zasłużoną karę lub na grodę. E. Otóż widzę, że nasze pochodzenie od Boga staje się oczywiste tylko wtedy, gdy już upewniliśmy się, że Bóg karze grzechy. Przecież On jest źródłem całej sprawiedli¬wości, a sprawiedliwość nie karze obcych. Inaczej postę¬puje dobroć, która świadczy dobrodziejstwa nawet obcym. Jasne więc, że należymy do Boga, ponieważ tak samo karze nas Jego sprawiedliwość, jak obdarza nas Jego ła¬skawość. Następnie na podstawie prawdy, że wszelkie do¬bro jest dziełem Bożym (wprowadziłem ją za twoją zgodą), można wywnioskować, że człowiek także pochodzi od Boga. Przecież człowiek, jako istota ludzka, przedstawia pewne dobro, ponieważ może żyć dobrze, o ile chce. A. Jeżeli tak jest rzeczywiście, rozwiązaliśmy po¬stawione przez ciebie zagadnienie. Bo- jeśli to prawda, że człowiek stanowi pewne dobro i że tylko wtedy może czynić dobrze, kiedy chce — musiał otrzymać wolną wolę, ponieważ bez niej nie mógłby czynić dobrze. Dlatego zaś, że używamy jej do grzechu, nie można przypuszczać, że Bóg dał ją w tym celu. A więc wystarczającą przyczyną, dla której należał się nam dar wolnej woli, jest to, że bez niej człowiek nie może żyć moralnie.
| |